20:10

Nie hejtuj hejtera, bo cię weźmie cholera czyli dzień dobry.





"Jadą, jadą dzieci drogą,
siostrzyczka i brat,
i nadziwić się nie mogą,
jaki piękny świat..."


Kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką, moja babcia często serwowała mi ten wierszyk Konopnickiej, a ja niczym to radosne rodzeństwo nie mogłam się nadziwić. Jednak nie pięknem świata, a formą wiersza. Po pierwsze dlaczego małe dzieci jadą (jak zakładałam) same? I dokąd jadą? (założyłam z góry, że ich rodzice umarli na gruźlicę, a one jadą do sierocińca).

W kolejnej zwrotce były konopie, w których siedział strach, jak dzieci mogły to podziwiać? Nie wiem, ja bałam się stracha niemal tak mocno, jak nie rozumiałam, czemu zachwycały się mordującym żabę bocianem, złym kundlem Bysiem (pewnie ma wściekliznę), chudą krówką (zagłodzona, wiadomo).

No patologia.

Krytyczne spojrzenie na literackie dzieło było jedynie zalążkiem rozwijającego się w kolejnych latach chłodnego dystansu z jakim traktowałam wszystko co mnie otaczało. I tak sobie rosłam i obserwowałam i wkrótce lista rzeczy, których nie rozumiałam i które mnie irytowały rozrosła się do takich rozmiarów, że eksplodowała... I tak właśnie powstał ten blog.

Zapraszam więc - zaparz sobie herbatę (nie poparz się przy tym, ofiaro), usiądź i popatrz jak widzi świat Hejterka. Nie zawsze będzie miło - poprawka, prawie wcale nie będzie miło. Będę narzekać, wylewać frustrację, pokazywać brzydotę świata, a wszystko to z ogromnym przymrużeniem oka.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 hejt na życie , Blogger