13:55

9 skutecznych sposobów, by dobić singielkę.


Każdy z nas zna taką dziewczynę. Niby ładna, inteligentna, wesoła. Niby wszystko z nią w jak najlepszym porządku, jednak coś w jej życiu poszło nie tak. Może to pechowy układ planet w dniu narodzin, może kara za grzeszki poprzedniego wcielenia, a może zwykły przypadek. Jednak jest jak jest - ta dziewczyna jest singielką. A nie chce. Wiemy dobrze, że istnieją singielki z wyboru, ale ona nią nie jest. Ona chce związku, spacerów, kwiatów, przytulania i zbierania po facecie brudnych skarpet. Na myśl o umywalce pełnej jego zarostu po goleniu, wzdycha z rozmarzeniem. Ta dziewczyna najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy jaką jest farciarą, ale nic straconego. Dzięki poniższej liście poznasz sposoby by pokazać, że bycie singielką może być gorsze niż sobie wyobrażała.

1. Pytaj czy już kogoś poznała.

To oczywiste, że jeżeli chronicznie samotna dziewczyna  kimś się zwiąże - zatai ten fakt. Absolutnie nie będzie chciała pokazać światu, że jednak wow! udało jej się kogoś poznać. Dlatego pytaj ją. Pytaj ją o to przy każdym spotkaniu, a pomiędzy spotkaniami pisz wiadomości o treści: "jak sprawy sercowe?" nawet jeśli jej status związku na portalu społecznościowym nie uległ zmianie od trzech lat. Najważniejsze jest, by nigdy nie zapomniała, nawet na chwilę, że jest sama.

2. Powiedz jej, że jest zbyt wybredna.

Uważa się za nie wiadomo kogo. Macie tylu wspólnych znajomych, z których wielu jest singlami. Mogłaby umówić się z którymkolwiek z nich, jednak nie ona zawsze znajdzie wymówkę - w tym nie podoba jej się podejście do zwierząt, tamten ma nieodpowiednie poglądy polityczne, a kolejny ma wyrok za bicie swojej ex. Często opowiada Ci też, że spotkała się z kimś, ale nie zaiskrzyło, lub nie nadawali na tych samych falach. Uświadom jej, że jeśli będzie zachowywała się jak księżniczka, skończy jako stara panna ze stadem kotów.

Bonus: zapytaj ją jaki typ faceta ją interesuje - gdy Ci go opisze, prychnij i stwierdź: no nie dziwię się, że jesteś sama. Dając do zrozumienia, że ma za duże wymagania, a opisywany przez nią facet nigdy by na nią nie spojrzał.

3. Poradź by skupiła się na sobie.

Każ jej znaleźć hobby. To nic, że ma pracę, chodzi na siłownię, biega, w wolnych chwilach gotuje, piecze babeczki, czyta książki i ostatnio nawet zaczęła chyba malować jakiś obraz. Najwidoczniej nie ma zajęcia na jakim mogłaby się skupić i dlatego z taką tęsknotą spogląda w stronę zakochanych par na ulicach. Wiadomo, że gdyby skupiła się na tym co lubi, na rozwoju osobistym - odpowiedni facet od razu by się pojawił.

4. Okaż zniecierpliwienie.

Jeśli podczas waszego spotkania, znów mówi, że czuje się samotna i ma dosyć życia w pojedynkę, skwituj to dramatycznym: "O Boże...". Możesz jednocześnie wywrócić oczami dla lepszego efektu.

5. Obrażaj obiekt jej uczuć.

Zdarza się, że singielka zacznie się z kimś spotykać, albo ktoś się jej jednak spodoba (mimo że jest tak bardzo wybredna). Zdarza się, że ten ktoś nie do końca Ci odpowiada, albo sprawi jej przykrość. W takim przypadku poradź, by zakończyła tę znajomość. W żadnym przypadku nie powinna próbować zrozumieć tego faceta. W trakcie rozmowy, powiedz bez ogródek, że to frajer i zaznacz, że powinna wybić go sobie z głowy, bo bez problemu znajdzie innego. Jeśli jednak Cię nie posłucha i wyjaśni nieporozumienia wyraź swoją dezaprobatę i ostrzeż, że więcej nie będziesz słuchać jej skarg.

6. Umów ją z kimś.

Kolega z pracy Twojej kuzynki również jest singlem? Umów z nim "swoją" singielkę. Najlepiej bez jej wiedzy. Umów się z nią, a na pięć minut przed spotkaniem wyjaw jej swój plan. Nieważne, że ona lubi psy, a on ma alergię na sierść, że ich poglądy życiowe zupełnie się rozmijają i żadne z nich nie jest wizualnie w typie drugiego (skoro są singlami, niech biorą co los da). Jeśli ona po spotkaniu oddzwoni z pretensją, nie zapomnij nazwać ją niewdzięcznicą.

7. Skarż się na swojego partnera.

Od tygodnia nie naprawił zlewu, w piątek wrócił podchmielony, a w ogóle to już Ci nie mówi, że Cię kocha. Powiedz jej o tym wszystkim nie w kontekście skargi, a przykładu dlaczego powinna się cieszyć, że jest sama.

8. Powiedz, że jej zazdrościsz.

Od skarg na swojego faceta, płynnie przejdź do punktowania wszystkiego, co ona ma a Ty nie. Wolny czas (podczas którego zastanawia się co robi źle i jak długo jeszcze będzie sama), imprezy co weekend (bo znudziło jej się samotne picie wina w domu i płakanie przy komediach romantycznych), całe łóżko dla siebie (zmieniła kanapę na tapczan, żeby nie przerażała jej ta wolna przestrzeń). Do tego nie musi się dla nikogo starać, jest wolna i niezależna - niech to sobie uświadomi.

9. Krytykuj jej wpadki.

Poznała faceta, który okazał się spotykać z inną? Przespała się z nowo poznanym kolesiem? Wbrew Twoim radom umówiła się z tym dziwakiem, a on chciał ją skrzywdzić? Zrobiła jakąś głupotę, a teraz skarży? Uświadom jej, że sama jest sobie winna. Wyraź brak zrozumienia dla jej zachowania, możesz wprost powiedzieć, że jest głupia. Niech wie.

Jeśli zastosujesz te wszystkie sposoby, singielka... Nie znajdzie sobie faceta. Ale w jej życiu zajdą pewne zmiany: przestanie Ci się zwierzać, narzekać na swój los, prawdopodobnie przestanie się w ogóle do Ciebie odzywać. Dodatkowo nie będzie już tak samotna jak dotychczas. Będzie bardziej samotna bo straci osobę, której ufała.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 hejt na życie , Blogger